|
Semka: Jak przyszpilić budyń do ściany
Jarosław Kaczyński nie przyjmuje do wiadomości, że epoka wielkiego grillowania nie sprzyja organizowaniu ulicznych protestów
Polacy w Pucharze Porsche
W sezonie 2010 polski zespół rozpocznie starty w wyścigowej rywalizacji, która towarzyszy wybranym rundom mistrzostw świata Formuły 1
cellulitis - filtry ochronne - urządzenia mobilne - PDA - vatten tank - apartament - usługi reklamowe - mechanizm zegarowy - handel zegarkami - produkcja bram -
żałosny. Już nawet nie wiesz, o co w tym gównie chodzi.
— Wybacz mi moją uwagę, ale wydaje mi się, że nadużywasz wulgaryzmów w stychomytii.
— Wiesz, gdzie cellulitis możesz sobie wsadzić swoje uwagi. — Rzuca mu kolejne zjadliwe spojrzenie. — Na twój widok chce mi się rzygać. Dr A. Delfie. To nie jest gra filtry ochronne słów, to psie gówno. I siostra Cory. Boże, miej nas w swojej opiece. Gówniany, elitarny kit. Pewnie ci się wydaje, że cały cholerny świat nadal mówi urządzenia mobilne greką.
Rzuca jej niewyraźne spojrzenie — na poły niepewne, na poły błagalne.
— Nie mów mi, że
nagle zaangażowałaś się w politykę.
Ona kręci głową w nowym ataku wściekłości.
— PDA Przyzwoite pisarstwo, czyli nieburżuazyjne pisarstwo, zawsze było upolitycznione. Z wyjątkiem takich mieszczańskich trupów jak ty.
— Ale ty przecież kiedyś...
— Jak śmiesz wytykać mi, co kiedyś robiłam. vatten tank Toż to, do cholery, nie moja wina, że stałam się ofiarą historycznego faszystowskiego spisku mężczyzn.
— Ale ostatnim razem my przecież...
— Zamknij się.
Opuszcza wzrok, a potem próbuje apartament z innej beczki.
— Większość ludzi nigdy by nawet o tym nie pomyślała.
— Pieprzyć większość ludzi! — Ze złością wskazuje pistolet na swej koszulce. — Nie ze usługi reklamowe mną te numery.
Mnie kitu nie wciśniesz. Jesteś typowym kapitalistycznym, seksistowskim pasożytem. Odkąd tylko byłam na tyle głupia, żeby poświęcić ci mój czas, bez przerwy trujesz mechanizm zegarowy mi dupę. — On otwiera usta, lecz ona nie daje mu dojść do słowa. — Sztuczki. Gierki. Nigdy nie potrafisz zdeklarować się do końca. Ale to handel zegarkami już ostatni raz robisz ze mną takie numery, sukinsynu. — Piętą kopie łóżko. — I pomyśleć, że oddałam temu tekturowemu pajacowi moją twarz, moje ciało.
— To produkcja bram był zaledwie bardzo ogólny opis.
— Pierdolisz.
— Byliśmy kiedyś takimi przyjaciółmi.
Przedrzeźnia jego głos.
— Byliśmy kiedyś takimi przyjaciółmi. —
Potrząsa głową w jego kierunku. — Przejrzałam cię lata redukcja kosztów temu. Zawsze chciałeś mnie tylko przelecieć na chybcika.
— Mylisz mnie z Walterem Scottem*. Albo Jamesem Hoggiem*.
Zamyka oczy, jakby liczyła do dziesięciu; potem strzela w niego jadowitym hotel wzrokiem.
— Jezu, gdybyś choć jeszcze miał charakter. Gdybym choć mogła zmazać cię razem z twoimi beznadziejnymi, pedałowatymi, papierowymi bohaterami.
Grzbietem dłoni gniewnie ociera usta. On przez chwilę apartament we Wrocławiu milczy.
— Zdajesz sobie sprawę z tego, że zachowujesz się jak typowy mężczyzna?
— A cóż to ma znaczyć?
— Wszystko wiesz najlepiej. Gwałtowne uprzedzenie seksualne. Nie mówiąc już kredyt hipoteczny o tym, że
próbujesz się ukryć, przyjmując pozę i język środowiska, do którego nie należysz.
— Zamilcz.
— Przede wszystkim kompletnie pomyliłeś stroje trzech zupełnie różnych subkultur: skinheadów, ekspresy kawowe Hell’s Angels i punków. One dość znacznie różnią się od siebie, wiesz?
— Zamknij się. O Boże!
Jej oczy znów płoną czarnym ogniem, lecz Miles Green czuje, że układy solarne w końcu udał mu się maleńki kontratak; ona odwraca się od niego, przekłada przez głowę pas od gitary i z rozdrażnieniem ciska instrument na łóżko. Przez wynajem apartamentów chwilę stoi odwrócona do niego tyłem. Na plecach jej skórzanej kurtki widnieje rysunek białej czaszki, pod którym
hitlerowskim gotykiem napisane jest: ŚMIERĆ ŻYJE. Potem znów się dom odwraca, oskarżycielsko wyciągając ku niemu palec.
— A teraz posłuchaj. Od tej chwili ja tu rządzę. Rozumiesz? Jeśli jeszcze raz... kaput. Cześć pieśni. Czy to jest jasne?
— deweloperzy Jasne jak słońce.
Wpatruje się w niego.
— A więc spadaj. — Składa ręce i kiwa głową w bok. — No już. Dalej.
On podnosi prześcieradło o kilka centymetrów.
— oferta mieszkaniowa Ale ja jestem całkiem goły.
— I bardzo dobrze. Niech cały pieprzony świat zobaczy, jaki naprawdę jesteś. Mam nadzieję, że zdechniesz.
On waha się, wzrusza ramionami, robi kilkakroków po dywanie, potem staje.
— Czy przynajmniej nie
redukcja kosztów - hotel - apartament we Wrocławiu - kredyt hipoteczny - ekspresy kawowe - układy solarne - wynajem apartamentów - dom - deweloperzy - oferta mieszkaniowa -
Frekwencja wyborcza w Iraku wyniosła nieco ponad 62 proc.
Frekwencja w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Iraku
wyniosła 62,4 proc. i była wysoka mimo podejmowanych przez sunnickich islamistów prób zakłócenia
głosowania atakami, w których zginęło 38 ludzi.
Watykan apeluje o pomoc finansową dla chrześcijan z Ziemi Świętej
Watykan zaapelował do biskupów na całym świecie o zbiórkę
funduszy na pomoc dla Ziemi Świętej.
|